

Co cię natchnęło do napisania Eona?
Podczas lektury książki na temat feng shui – którą czytałam w ramach przygotowań do mojej innej powieści, współczesnego kryminału – napotkałam wzmiankę na temat dawnego cesarza, który zatrudnił wszystkich swoich mistrzów od feng shui, aby zaprojektowali mu pałac, twierdzę mocy i pomyślności. Gdy tylko skończyli dzieło, kazał ich wszystkich zabić w obawie, że użyją swych umiejętności, służąc innemu władcy. Kiedy tylko o tym przeczytałam, pomysł fabuły EONA wprost eksplodował w mojej głowie. Chwyciłam pióro oraz papier i w ciągu dziesięciu minut napisałam szkic fabuły. To był jeden z tych rzadkich momentów, kiedy historia po prostu przychodzi – prawdziwy dar.
Jak zbudowałaś świat magii przedstawiony w powieści?
Mój system magii opiera się na chińskiej astrologii oraz feng shui. Zdobyłam sporą wiedzę w obu tych dziedzinach i użyłam jej jak trampoliny do stworzenia systemu manipulowania energią przez dwanaście duchowych smoków. Była to świetna zabawa, ale włożyłam też sporo ciężkiej pracy, aby zbudować system zgodny zarówno z astrologią, jak i feng shui, zarazem logicznie przystający do świata i dobrze służący akcji powieści.
Magia jest wpleciona w historię dość subtelnie. Czy to zamierzony zabieg?
Tak, całkiem świadomy. Nie jestem zwolenniczką bombardowania czytelnika porcjami informacji, wolę przeplatać nimi historię.
Jak lekcje tai chi pomogły ci w pisaniu książki?
Tai chi było inspiracją do walk i technik medytacyjnych przedstawionych w powieści. Rozwinęłam cykl form opartych na idei tai chi, używając dwunastu zwierząt z chińskiego horoskopu. Osobiście uwielbiam elegancję i płynność tai chi oraz to silne poczucie równowagi. Wzięłam także kilka lekcji walki chińskim mieczem, aby go poczuć – doświadczyć, jak się rusza i jak zatrzymuje się na ciele (oczywiście używając ochraniaczy!). To była nieoceniona pomoc podczas pisania scen walki.
Skąd u Ciebie zainteresowanie Wschodem?
Moja ciocia była Japonką i wniosła swoją kulturę do rodziny. Kiedy jako dziecko odwiedzałam ją, zamiast lizaków mogłam dostać japońskie jedzenie. Obowiązywała też inna etykieta. To wzbudziło moje zainteresowanie, choć z czasem wydawało się zupełnie normalne. Kiedy teraz o tym myślę, mogę powiedzieć, że miało to na mnie wpływ. Ten egzotyczny element w angielsko-australijskim stylu życia bardzo mnie przyciągał.
Co jeszcze znacząco wpłynęło na historię przedstawioną w Eonie?
Co się wydarzy w drugim tomie powieści?
Kiedy ukaże się drugi tom?
Właśnie nad nim pracuję.
EONA Ostatni lord Smocze Oko will be published later this year